Obserwatorzy

czwartek, 23 sierpnia 2012

Scenariusz 4


Następny . Trochę długi wyszedł ;)

Mi: Maro…. Pójdziesz ze mną na ten bal ?
M: No jasne < Uśmiech >
Mi < Uśmiech >
A: No to mamy już 2 pary < Zadowolona >
P: Dwie ? Ooouuu…. No tak… Dwie .
Je: Idziemy na obiad ?
W: Tak . < Schodzą >
F,J: < Całują się >
W: < Wchodzą >
F: < Odrywa się od Joy . Patrzy smutno na Ninę >
N: < Spuszcza wzrok >
T: Siadajcie gwiazdki < Uśmiech >
Al: Ej Gołąbeczki . Pojutrze bal . Idziecie ?
F: Umm…
J: No jasne ! < Uśmiech >
N: < Szeptem > Pamiętasz o zebraniu ?
A: Tak .
< Po obiedzie w pokoju Amber i Niny . Zebranie Sibuny . >
Al: Powiedział ktoś Fabianowi o zebraniu ?
A: Ja mu mówiłam . Ale pewnie jest zbyt zajęty…. < Przewraca oczami >
P: To zaczynamy bez niego .
N: Może i dobrze, że go niema . Ok więc . Śniła mi się Sarah . Ale tym razem nie było zagadki . Powiedziała, że teraz mam za dużo problemów i, że będzie dobrze….
Al: Czyli nic nowego ?
N: Nic .
F: < Wchodzi > No hej… jestem .
P: Ninie śniła się Sarah . Ale nie ma na razie żadnej zagadki . Powiedziała, że Nina ma teraz za dużo problemów i, że jeszcze przyjdzie czas na zagadkę .
F: Aha…. To.. tyle ?
A: Chwilowo tak…
F: To… ja ten…. Muszę lecieć… Umm… Narka . < Wychodzi >
N: Świetnie ! Skoro mu już nie zależy to niech spada ! I z mojego życia i z Sibuny !
A: Brawo Nino ! Jestem za ! < Uśmiech >
Re: Ja też !
A: OMG !
N: Co jest Amber ?!
A: Pojutrze bal, a ja nie mam pary i sukienki ! No skandal !
Al: Amber pójdziesz ze mną na ten bal ? < Uśmiech >
A: Zgoda Alfie . Ale bez wygłupów .
Al: Ok .
Je: No to mamy 3 pary .
P: Dobra . To koniec zebrania ?
N: Tak .
< Chłopaki wychodzą . Zostaje Amber, Nina i Patricia >
A: Ok . Więc kto jeszcze nie ma pary ? Zaraz kogoś połączymy ! < Zadowolona >
P: Ja, Nina, Eddie i Jerome .
A: Proste . Ty pójdziesz z Eddiem, a Nina z Jeromem . < Uśmiech >
P: Niech ci będzie . Wolę iść z Eddiem niż z tym pajacem . < Śmiech >
A: < Śmiech > No to załatwione < Szczęśliwa > A ty co myślisz Nino ?
N: …
P: Nino ?
N: C-c-co ? Sorka . Zamyśliłam się .
A: Pójdziesz na bal z Jeromem ?
N: A mam jakiś wybór ?
P: Tak . Możesz iść sama .
A: Na twoim miejscu poszłabym sama . < Śmiech >
Dz: < Śmiech >
N: Wybieram opcję 2 ! < Uśmiech >  
A: Spoko .
T: < Z dołu > Gwiazdki !
W: < Wchodzą do salonu >
T: Wasze smakołyki już gotowe . Chłopaki jak tam strych ?
Mi: Gotowy .
T: Świetnie . Więc możecie już iść . < Uśmiech >
Al: A gdzie Fabian i Joy ?
T: Powiedzieli, że skoro wy macie piknik na strychu to oni pójdą na kolację do restauracji . A coś nie tak gwiazdki ?
A: Tak . Co za…. Ugh ! Chodźmy już ! < Zdenerwowana wychodzi na strych >
W: < Idą za Amber >
< Na strychu >
A: Mam ich już dosyć ! < Wściekła chodzi w kółko >
P: Amber . Uspokój się .
A: Nie mogę ! Jak Nina ma o nim zapomnieć skoro co chwila coś się wokół nich dzieje ?!
E: No właśnie ?
N: Dobra . Wiecie co ? Dzięki, że tak się staracie mnie pocieszyć . < Uśmiech > Ale nie wiem czy to coś da…. Po balu wracam do Ameryki…
W: Nie ! Nigdzie nie jedziesz !
N: Ale…
A: Żadnych ale Nino ! Widzę, że nie możemy czekać do wtorku ! Zacznę swój plan teraz ! < Podekscytowana >
P: Amber wróć na ziemię ! Jaki plan ?
A: Upiększanie Niny ! Mówię wam wszystkim, że jak tylko Fabian zobaczy Ninę to oczy mu wylecą i natychmiast zerwie z Joy ! < Uśmiech >
Je: To jest…

I jak ? :)
xx .

1 komentarz: